Jak do tej pory z dziećmi

Co do tej pory wiadomo o koronawirusie u dzieci? ... mają w śluzie z nosa od 10 do 100 razy więcej materiału genetycznego koronawirusa w porównaniu ze starszymi dziećmi i dorosłymi. Wnioski ... Weźmy na przykład buty. Zwykle, nawet umiarkowany dorosły amator górskich wypraw posiada w swej kolekcji przynajmniej 1 (słownie: jedną) parę butów, które nadają się do chodzenia po górach. Ba, one się nie tylko nadają. One są do tego stworzone. Z dziećmi w tej materii bywa gorzej. MAŁA WIELKA STOPA Niestety Iga nie miała nastroju, płakała prawie non stop. Z Adamem zmienialiśmy się co 10 minut – jedno siedziało przy stoliku i jadło, drugie z wózkiem i Igą na zewnątrz. Ale i tak nam się podobało, a Adam na maratonie zrobił “życiówkę” niepobitą do tej pory. Rzym (2013, Iga 15 miesięcy) Znów maraton, znów z ... Im bliżej lata i okresu wakacyjnego, tym częściej zastanawiamy się, gdzie nasze pociechy mogą ten czas spędzić, aby jak najlepiej wypocząć. Do tej pory, zależnie od wieku dzieci, możliwości finansowych i czasowych, plany najczęściej dotyczyły wspólnego wypoczynku (zwłaszcza z maluszkami) bądź pobytu mniej lub bardziej zorganizowanego dla starszych dzieci – już bez naszego ... Moje lato w ruchu – jak ćwiczyć w wakacje (z dziećmi) ... Minusem (a może plusem, sama już nie wiem) było to, że wyparowała nawet ta odrobina rutyny, którą do tej pory udało mi się wypracować i cieżko było coś z wyprzedzeniem zaplanować. Wszystko to sprawiło, że typowych treningów zrobiłam w lipcu raptem kilka. ... Jeśli do tej pory otwarcie rozmawialiśmy z dziećmi, nagła zmiana i rzucenie hasłem: 'Za młody jesteś, nie będę o tym mówić', wprowadzi tylko konsternację – mówi. Agnieszka Stein podkreśla, że w komunikacji z dziećmi ważna jest jeszcze jedna rzecz. Jak to zwykle bywa w przypadku mikropłatności, jest to oczywiście skrajność z której najprawdopodobniej mało kto skorzysta. Jeśli wierzyć badaniom, to właśnie pakiet za 4,99 zł cieszy się największą popularnością na świecie. Zaraz za nim znalazła się paczka z 500 monetami za które zapłacimy niespełna 24 złote. Nam do tej pory z naszymi dziećmi udało się odwiedzić 3 z nich – Narwiański, Biebrzański oraz Białowieski Park Narodowy. Wszystkie z nich polecamy dla wielbicieli ciszy, spokoju, osób które chcą obcować z przyrodą i nie jest im straszny brak parków rozrywki, tętniących życiem miejscowości turystycznych.

GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU cz.1/2

2018.12.16 11:39 Gazetawarszawska GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU cz.1/2

GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU

JUDAISM & ISLAM 15 DECEMBER 2018
GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”.
O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU
Grigorij Klimow Nota autorska - 19 listopada 2000 roku "Biblioteka Grigorija Klimowa":
Григорий Климов - Божий народ
Тут можно читать онлайн Григорий Климов - Божий народ - бесплатно полную версию книги (целиком). Жанр: Политика, издательство Советская Кубань, Пересвет, год 1999. Здесь Вы можете читать полную версию (весь текст) онлайн без регистрации и SMS на сайте LibKing.Ru (ЛибКинг) или прочесть краткое содержание, предисловие (аннотацию), описание и ознакомиться с отзывами (комментариями) о произведении.

Książka „Naród Boży” Grigorija Klimowa lub jej część JEST ZABLOKOWANA PRZEZ ROSKOMNADZOR (Rosyjska Komisja Cenzury). Żebyście Państwo nigdy nie poznali prawdy o tym, jak "was traktują" zaciekli Syjono-nazistowscy sataniści.
Zablokowanie to już się dokonało lub nastąpi w najbliższych dniach, w miarę tego, jak coraz więcej i więcej dostawców usług internetowych (providerów) będzie zmuszonych do zablokowania tej jednej Strony lub całej Witryny, jeśli nie mają możliwości technicznych, co oznacza, że ​​około 30% populacji Rosji już więcej tej Strony nie zobaczy, chyba że za pomocą anonimizera.
"Biblioteka Grigorija Klimowa": g-klimov.info
Całość książki: https://libking.ru/books/sci-/sci-politics/406928-grigoriy-klimov-bozhiy-narod.html
Spis treści
Naród Boży
• O autorze • Istota problemu 1. Co to jest kompleks władzy 2. Jak odnajdywać degeneratów? • Trzy stadia degeneracji 3. Jak Pan myśli, czy jest dużo degeneratów? 4. Skąd Pan wie, może sam Pan jest degeneratem? 5. A dlaczego nie założyć, że wszyscy jesteśmy degeneratami? 6. Co sądzi Pan na temat Międzynarodowego Funduszu Walutowego? 7. Co sądzi Pan o Jelcynie i jego drużynie? 8. Czy może w ROSJI być normalny rząd? 9. Co Pan myśli o bojownikach za "czystość krwi"? 10. A co Pan myśli o małżeństwach zboczeńców i odrodzeniu (stworzeniu) "Nowego Narodu" (ros. - "Новой Нации")? 11. A jak u Pana jest z tematem religii?
  1. Miałem na myśli religię jako przedmiot badań ... 13. Powstaje jakaś ponura beznadziejność 14. Jakie jest Pańskie zdanie na temat masonerii? 15. Czy są dobrzy masoni? 16. Jakie jest Pańskie zdanie na temat ANTYSEMITÓW i ich walki z Żydami? 17. Czy uważa Pan, że istnieje ogólnoświatowy spisek? 18. Jakie główne zadania widzi Pan w swoich wykładach na temat WYŻSZEJ SOCJOLOGII? 19. Czy mogą zboczeńcy mieć dzieci? 20. Czy uważa Pan, że towarzysz X jest zboczeńcem?
Listy (spisy) 1. Komisariat Wojskowy 2. Komisariat Spraw Wewnętrznych (tj. do spraw egzekucji) 3. Listy tajnej policji Związku Radzieckiego ▪ Członkowie Komisji Nadzwyczajnej Piotrogrodu ▪ Członkowie Piotrogrodzkiej Komuny ▪ Członkowie Komisji Nadzwyczajnej Moskwy 4. KOMISARIAT SPRAW ZAGRANICZNYCH 5. KOMISARIAT FINANSÓW ▪ AGENCI FINANSOWI ▪ CZŁONKOWIE KOMISJI TECHNICZNEJ DO SPRAW LIKWIDACJI BANKÓW PRYWATNYCH 6. KOMISARIAT SPRAWIEDLIWOŚCI 7. Lista społecznych obrońców 8. KOMISARIAT EDUKACJI NARODOWEJ 9. Lista dziennikarzy i pracowników centralnych gazet 10. Komisja d/s śledztwa w sprawie zabójstwa Imperatora Mikołaja II 11. Główna Rada Gospodarki Narodowej ▪ Biuro Wyższej Rady Sekcji Ekonomicznej ▪ Rada Komitetu Donieckiego ▪ Członkowie sekcji spółdzielczej ▪ Członkowie sekcji węglowej 12. Biuro Pierwszej Rady Delegatów Robotników i Żołnierzy w Moskwie 13. Centralny Komitet Wykonawczy 4-go Rosyjskiego Kongresu Delegatów Robotniczych i Wiejskich 14. Komitet Centralny V Kongresu 15. Komitet Centralny Socjaldemokratycznej Partii Pracy
  1. Lista Komitetu Centralnego Socjaldemokratycznej Partii Mieńszewików
  2. Lista Komitetu Centralnego Prawego Skrzydła Partii Socjalistów - Rewolucjonistów 18. Lista Komitetu Centralnego Lewego Skrzydła Partii Socjalistów - Rewolucjonistów 19. Oto Komitet Anarchistów w Moskwie 20. Reprezentacja w Lidze Narodów, czyli twarz Związku Radzieckiego 21. Lista dyplomatów ZSRR w Europie 22. Polityczni Przedstawiciele w państwach pozaeuropejskich 23. Rząd ZSRR 24. ŻYDZI W SKŁADZIE OGPU (NKWD) 25. NAJWYŻSZE ORGANA NKWD ▪ KOMISARZE BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWOWEGO 1 STOPNIA ▪ Leningradzkiego Zarządu NKWD ▪ KOMISARZE ZABEZPIECZENIA PAŃSTWOWEGO 2 STOPNIA ▪ To, co robił Jagoda i to, co robił Stalin - było dziecinną igraszką w porównaniu z dyktaturą, panującą wewnątrz żydowskich gett ▪ ŻYDZI W GŁÓWNYM ZARZĄDZIE ŁAGRÓW I OSIEDLI NKWD ▪ ŻYDZI – NACZELNICY ZARZĄDU NKWD W TERENIE
  1. Hitler oskarżał Żydów o to, że zasadzili bolszewizm w Rosji, a teraz rozprzestrzeniają go na cały świat
  2. George Washington - "Żydzi są dżumą społeczeństwa, największymi wrogami społeczeństwa" 10. Mark Cicero: "Żydzi należą do mrocznej i odpychającej siły" 11. Lucius Seneca: "Ten naród zdołał nabyć taki wpływ, że nam, zwycięzcom, dyktuje swoje prawa" 12. Rzymski historyk Tacyt: "Żydzi uważają za skalane wszystko to, co dla nas jest święte" 13. Marius Justynian: "Żydzi zawsze byli sprawcami chrześcijańskich prześladowań" 14. Król Franków - Guntram: "Przeklęty niech będzie ten diabelski i zdradziecki naród żydowski, który żyje tylko podstępami" 15. Prorok Mahomet: "To dla mnie niezrozumiałe, dlaczego nikt do tej pory nie przepędził tego bydła, którego oddech podobny jest do śmierci
  3. Tomasz z Akwinu: "Żydom nie powinno się pozwalać na posiadanie tego, co zdobyli przez lichwę od innych"
  4. Erazm z Rotterdamu: "Jakiż rabunek i ucisk czynią Żydzi wobec biednych"
  5. Martin Luther: "Jeszcze nigdy słońce nie świeciło dla ludzi bardziej krwiożerczych i mściwych" 19. Żydzi do dzisiaj świętują Holokaust, tańcząc na ulicach i nawet upijając się 20. Giordano Bruno: "Żydzi są zadżumioną, trędowatą i niebezpieczną rasą, która zasługuje na wykorzenienie od dnia jej narodzin" 21. Papież Klemens Ósmy: "Cały świat cierpi z powodu lichwy Żydów, ich monopolu i oszustw" 22. Piotr I: "Wolę widzieć Mahometan i pogan w moim kraju, niż Żydów. Ci ostatni są kłamcami i oszustami" 23. Jean Francois Voltaire: „Żydzi są niczym innym jak tylko pogardzanym i barbarzyńskim narodem, który w okresie długiego czasu łączył obrzydliwą chciwość ze strasznym przesądami i niegasnącą nienawiścią do narodów, które ich znoszą i na których oni się bogacą” 24. Benjamin Franklin: „Jeśli my, na mocy Konstytucji, nie usuniemy Żydów ze Stanów Zjednoczonych, to oni za niecałe dwieście lat, rzucą się w dużych ilościach, zwyciężą, połkną kraj i zmienią formę naszych rządów” 25. Fryderyk Wielki: "Władcy nie powinni tracić Żydów z oczu. Powinni uniemożliwiać ich przenikanie do handlu hurtowego" 26. Cesarzowa Maria Teresa: „Nie znam żadnej innej złośliwszej zarazy wewnątrz kraju, niż ta rasa, która rujnuje naród chytrością, lichwą i pożyczaniem pieniędzy”
  6. Cesarzowa Jelizawieta Pietrowna: "Wszyscy Żydzi, mężczyźni i kobiety, niezależnie od pozycji i bogactwa, z całym ich majątkiem powinni być natychmiast usunięci poza granice"
  7. Angielski historyk Edward Gibbon: "Żydzi wykazali zwierzęcą nienawiść wobec Cesarstwa Rzymskiego, które nieustannie niszczyli przez bestialskie morderstwa i rozruchy" 29. Napoleon Bonaparte: "Oni są jak gąsienice lub szarańcza, które pożerają moją Francję" 30. Car Mikołaj I: "Główną przyczyną ruiny chłopów są Żydzi. Swoimi zdolnościami wykorzystują nieszczęsną ludność" 31. Niemieckie generał i strateg Helmuth von Moltke: „Badając kradzieże rzadko Żyd nie jest zaangażowany albo jako wspólnik, albo jako paser” 32. Franz Liszt: „Nadejdzie czas, kiedy wszystkie chrześcijańskie narody, wśród których żyją Żydzi, zadadzą pytanie, znosić ich dalej czy deportować ... czy chcemy życia lub śmierci, zdrowia czy choroby” 33. Japoński naukowiec, książe Mobuchum Okuma: "Żydzi na całym świecie niszczą patriotyzm i zdrowe podstawy państwa"
  1. "Niech nie czeka na przebaczenie Pana Boga ten, który zwróci rzecz, zgubioną przez goja (nie-Żyda)"
  2. Pasternak - Żyd i pederasta 13. Mandelsztam był chorym psychicznie 14. Statystyki amerykańskie mówią, że około 20% populacji Stanów Zjednoczonych jest chorych psychicznie 15. Biorąc pod uwagę fakt, że u Żydów psychicznie chorych jest sześć razy więcej, będziecie patrzeć na świat już innymi oczami 16. Jeżow był żonaty z Żydówką. Karzeł, potwór, kulawy. Krwawy karzełek - jak wtedy go nazywano - najstraszniejsza postać z czasów Wielkiej Czystki w latach trzydziestych 17. Praktycznie cała rewolucja francuska została dokonana przez masonerię i kosztowała Francuzów ponad milion ludzkich istnień 18. Majmonides: Żydzi muszą zerwać ze swoją przeszłością i dołączyć do kultury europejskiej 19. Rewolucyjna psychoza - to znaczy rewolucja związana z chorobami psychicznymi 20. Żydzi zostali wygnani z Anglii w 1290 roku przez króla Edwarda Pierwszego po licznych ujawnieniach zabójstwa chrześcijańskich dzieci przez Żydów w celach rytualnych 21. Sprawa Schneersona-Beilisa dotycząca rytualnego zabójstwa chłopca 22. Wszystkie nieludzkie sekty, z reguły, składają się z psychopatów 23. Polecam przeczytanie analizy książki "Shulchan Aruch"
  1. Liga "B'nai B'rith " (centrum żydowskiej masonerii) osiągnęła zakaz wystawiania sztuki Szekspira ▪ "B'nai B'rith " jest nazywana w USA żydowskim gestapo 11. Pod wpływem Kościoła Katolickiego ukształtował się wizerunek Żyda jako potomka diabła 12. Żydzi praktycznie toczą wojnę ze wszystkimi narodami ziemi, z całym światem. A potem wyją na cały świat, jak wszyscy ich nienawidzą 13. Żydowski Bóg – to karykaturą idei bóstwa 14. W żadnym kraju w Europie Żydom nie żyło się tak dobrze jak w Niemczech, ale ... 15. Żydzi w Niemczech hulali w restauracjach, wynajmowali całe sale, zachowywali się wyzywająco, podczas gdy większość ludności po niszczycielskiej I wojnie światowej żyła w biedzie i zadłużeniu 16. Żydowskie prawo religijne zabrania mieszanych małżeństw 17. Zgodnie z prawem norymberskim Żydzi nie mogli zatrudniać aryjskich pracownic domowych w wieku poniżej 45 lat 18. Można zepsuć literaturę gojów. Można zepsuć, zniekształcić, wypatrzyć ich przemysł i handel 19. Saltykow-Szczedrin: program łajdaków - Żydów
  2. "Ci, którzy mówią o sobie, że są Żydami, nie są nimi, to zgromadzenie satanistów"
  3. "Bij Żydów, ratuj Izraela!" 22. Najbardziej zajadli antysemici znajdują się zawsze wśród samych Żydów 23. Filozofia Nietzschego – to filozofia żądzy władzy i, w dużej mierze, nienawiści do człowieka, wewnętrznie jest związana z Talmudem. 24. Najbardziej zagorzałym antysemitą ze wszystkich niemieckich antysemitów był filozof Kant 25. Księga Powtórzonego Prawa – to najbardziej zła księga żydowska 26. Dlaczego Żydzi zbierają pieniądze od wszystkich i płacą tej oto paskudnicy - Bakuninej, prawnuczki anarchisty Bakunina? 27. Dzieci Theodora Herzla, założyciela syjonizmu, wyrzekły się swego ojca 28. Żydzi nie są narodem, to choroba 29. Aleksander II został zabity przez bombę, rzuconą przez Żyda Griniewickiego - Appelbauma 30. "Nie ma nic, co by mogło zbliżyć Chrześcijan do Żydów" 31. Dzisiaj wszystkie tureckie i rosyjskie łaźnie w Ameryce - to zakłady pederastyczne
  1. Całkowitym władcą Węgier był Żyd Matias Rakoczy (Rakosi)
  2. Nordau-Sjudfeld wprost nazywał wielkiego pisarza Lwa Tołstoja degeneratem najwyższego rzędu 5. Korzenie antysemityzmu ukryte są w głębi samego judaizmu i jego obecnej manifestacji - syjonizmie 6. W Greenwich Village, gdzie mieszkają lesbijki i pederaści 7. Prezydent Roosevelt był z domieszką krwi żydowskiej 8. Zamach na Aleksandra II, Cara - Wyzwoliciela, przeprowadzono dnia 13-go 9. Wszystkie te orliki byli masonami - pederastami 10. W walce o władzę jedna banda Żydów wieszała inną bandę Żydów 11. Całą prasę niemiecką Amerykanie oddali w ręce Żydów. Natomiast Żydzi zatrudnili do pracy pederastów - Niemców 12. Żydzi wnoszą rozkład do współczesnej kultury 13. Jeśli słyszysz słowo "feministka", to zwykle jest to upozorowanie, za tym zwykle kryje się lesbijstwo 14. Typową żydowską cechą jest zepsucie, rozkład, zniszczenie 15. Co sami Żydzi mówią o antysemityzmie
  3. W składzie sowieckiego rządu zarówno przy Leninie jak i Stalinie było około 80% czystych Żydów. A pozostali 20% - to byli zamaskowani pół-Żydzi lub degeneraci, żonaci z Żydówkami
  4. Siedem milionów najbardziej utalentowanych, najbardziej gospodarskich i najbardziej pracowitych chłopów rosyjskich, na których opierała się zawsze Rosja. Zlikwidowano ich wraz z rodzinami, z dziećmi 18. We wioskach pozostali tylko „kombiedy” (komitety biedoty – G.K.), lenie i pijani kalecy 19. Dwadzieścia milionów Rosjan - kwiat narodu rosyjskiego – zlikwidowano w Gułagu 20. Gelman, Rozowski, Roizman, Bakłanow i jeszcze 3000 takich samych gelmanów. Teraz – to nasi kapłani. Są wszędzie 21. Grupa oszustów w Taszkiencie została postawiona przed sądem - wszyscy Żydzi - podziemni milionerzy Taszkientu 22. "Dlaczego mam harować?" 23. U Żydów psychicznie chorych według formuły profesora Lombroso jest sześciokrotnie więcej, niż u nie-Żydów
Rozdział 11. Idealna narzeczona
Załączniki do książki • 01. Twórczość ludowa. Poemat o Żydzie. Moskwa, 1935 rok • 02. Kiriłł Bielaninow. Niebieskie świerki na Kremlu. I pili też • 03. Israel Shamir. Sprawdzenie zawszenia • 04. Odpowiedzi Głównego Rabina Izraela amerykańskim Żydom • 05. Sto praw z Shulchan Arucha • 06. L. Frey. O autentyczności protokołów Syjonu • 07. PROTOKOŁY MĘDRCÓW SYJOŃSKICH • 08. L. N. Gumilev. Niezgodność • 09. Boris Mironow. O żydowskim faszyzmie • 10. L.N. Gumilew. Błądzący superetos (ros. - Блуждающий суперэтнос) • 11. E. Topol. Pokochaj Rosję, Borysie Abramowiczu! 12. Solomon Lurie. Antysemityzm w starożytnym świecie • 13. Tatiana Putiatina. Lomehuza lub model umierającego społeczeństwa • Apel do czytelników i wydawców
O autorze
GRIGORIJ PIOTROWICZ KLIMOW
📷 Rosyjski pisarz, członek Związku Pisarzy Rosji. Autor bestsellera "MASZYNA TERRORU", wydanego w 12 językach w "Reader's Digest" w nakładzie ponad 17 milionów egzemplarzy. Trzy filmy według tej książki zostały nakręcone w Anglii, Niemczech i Stanach Zjednoczonych w latach 1953-1954. Niemiecki film „WEG OHNE UMKEHR" („DROGA BEZ POWROTU”), został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w 1954 roku, zyskując tytuł „najlepszego niemieckiego filmu roku.” Angielski "THE ROAD OF NO RETURN" (DROGA BEZ POWROTU") i amerykański film "NO WAY BACK" ("NIE MA DROGI POWROTNEJ") przez długi czas nie schodziły z ekranów całego świata.
Autor książek:
Grigorij Klimow urodził się 26 września 1918 roku w mieście Nowoczerkask, w Rosji, w rodzinie lekarza. W 1941 roku ukończył z wyróżnieniem Nowoczerkaski Instytut Przemysłowy i wstąpił do Wojskowo - Dyplomatycznej Akademii w Moskwie.
W 1945 roku ukończył AKADEMIĘ i został wysłany do pracy w Berlinie jako czołowy inżynier RADZIECKIEJ ADMINISTRACJI WOJSKOWEJ.
W 1947 r. otrzymał rozkaz powrotu do STALINOWSKIEJ MOSKWY. Po długich rozmyślaniach uciekł do NIEMIEC ZACHODNICH.
W latach 1949-1950 pracował w CIA nad ściśle tajnym tematem „UPADEK SYSTEMU KOMUNISTYCZNEGO PRZY POMOCY LUDZI SPECJALNEGO TYPU. LUDZI Z KOMPLEKSEM WŁADZY (UTAJONEGO KOMPLEKSU HOMOSEKSUALIZMU LENINA)”. Nazwa zakodowana – PROJEKT HARWARDZKI. W latach 1951-55 był przewodniczącym Centralnego Związku Powojennych Emigrantów z ZSRR (TSOPE, ros. - ЦОПЭ) i redaktorem naczelnym czasopism „Wolność” i „Antykomunista” (to ostatnie w języku niemieckim).
W latach 1958-59 pracował jako konsultant w PROJEKCIE KORNELLSKIM w Nowym Jorku, gdzie również zajmowano się wszelkiego rodzaju sprytnymi badaniami psychologicznymi, związanymi z Powstaniem Węgierskim 1956 roku.
Wyniki 50 lat pracy nad tym tematem znalazły swoje odzwierciedlenie w siedmiu książkach. Ostatnie trzy książki są streszczeniem serii wykładów, przeznaczonych dla całego dowództwa KGB w przededniu PIERIESTROJKI.
Wszystkie książki zostały wydane przez Wydawnictwo SOWIETSKAJA KUBAŃ, miasto KRASNODAR, ROSJA. Całkowity nakład już przekroczył milion egzemplarzy.
Zmarł Grigorij Piotrowicz Klimow 10.12.2007 roku.
W sprawie zamówień należy skontaktować się z przedstawicielem Wydawnictwa SOWIETSKAJA KUBAŃ. MIRONOW WŁADIMIR LEONIDOWICZ przez e-mail[klimov_[email protected]](mailto:[email protected])
Możecie Państwo przesłać swoje opinie o książkach na adres e-mail: [klimov_[email protected]](mailto:[email protected])
lub napisać na adres:
GREGORY KLIMOV 48-34 91 place Elmhurst New York 11373 USA
ISTOTA PROBLEMU
CO TO JEST KOMPLEKS WŁADZY
- Grigoriju Piotrowiczu, pracuje Pan z ludźmi szczególnego rodzaju, ludźmi z kompleksem władzy – już przez 50 lat. Co to są za ludzie? Czym jest "Kompleks władzy"? Czym jest "Kompleks wodza"? Jaka jest istota tego problemu?
- Gdy bliscy krewni żenią się ze sobą, to dzieci z tych małżeństw będą degeneratami. Jest to stary, dobrze znany wszystkim fakt. Dlatego Cerkiew zabrania małżeństw między krewnymi. Aż do szóstego pokolenia. Jeśli jednak grupa przywódców religijnych będzie robić odwrotnie i będzie popierać takie małżeństwa, a nawet zakazywać małżeństw poza granicami swojej sekty, to ta sekta po 4-5 pokoleniach będzie pełna degeneratów.
Czy zna Pan jakąś sektę, która zakazuje małżeństw mieszanych i robi to już od kilku tysięcy lat? Zgadza się. Wszyscy znamy tę sektę.
Wielu degeneratów posiada niezwykłe cechy - takie jak nienasycona chęć dominowania, nienormalne, wręcz patologiczne pragnienie, aby być zawsze na wierzchu. Wielu z nich ma jawne i nienasycone pragnienie władzy. Ci degeneraci czują się „wybranymi”, „elitą” (megalomania, mania wielkości), ale równocześnie w tym samym czasie czują się „prześladowanymi” i „ściganymi” (mania prześladowcza). Bo przecież "mania wielkości" i "mania prześladowcza" są rodzonymi siostrami. Wszystko to jest elementarną prawdą. Przedszkolem.
A teraz pomówmy o tym problemie na bardziej wysokim poziomie - na poziomie wyższej socjologii (degenerologii), w dziedzinie, w której pracuję już od ponad 50 lat.
Praktycznie wszyscy przywódcy światowi mają wyraźny wrodzony kompleks władzy. Ten kompleks, z reguły, jest wynikiem stłumionego sadyzmu, który z kolei jest związany z utajonym homoseksualizmem.
Kompleks ukrytego homoseksualizmu Lenina ("Kompleks wodza") był dokładnie badany w CIA pod koniec lat 40-tych i na początku lat 50-tych. Nazwa kodowa tych ściśle tajnych badań naukowych – to Projekt Harvardzki. Tam, pracując w grupie naukowców Projektu Harvardzkiego, po raz pierwszy spotkałem się z tym tematem. Dowolna dobrze zorganizowana grupa ludzi, która ma wiedzę na ten zakazany temat, może wyszukiwać i przesuwać do władzy przyszłych liderów jako pionków w światowej grze szachowej. Jest rzeczą oczywistą, że przywódcy zwyrodniałej, zdegenerowanej sekty, którzy dobrze znają ten problem na własnej skórze i którzy praktykują w tej grze już kilka tysięcy lat, mają ogromną przewagę nad tymi, którzy grają bez wiedzy, bez przygotowania, i jeszcze w dodatku na ślepo.
Wszyscy widzieliśmy w telewizji jak 5-6 dorodnych sanitariuszy nie może sobie poradzić z jednym wątłym szaleńcem. Energia, wytwarzana przez tego szaleńca – jest najlepszą ilustracją tego, jaką naprawdę przemożną energię ma na wpół zwariowany sadystyczny zwyrodnialec, ogarnięty żądzą władzy.
Ci ludzie - są jak broń masowego rażenia. W dniu dzisiejszym wielu ludzi już zna podstawowe zasady konstrukcji bomby atomowej, ale tylko bardzo ograniczony krąg wtajemniczonych posiada wiedzę i umiejętności, niezbędne do produkcji broni jądrowej i, co jest nie mniej ważne, jest w stanie dostarczyć głowicę nuklearną do celu, wykorzystując ją do zniszczenia struktur państwowych. To samo dotyczy też wiedzy z zakresu wyższej socjologii, jednak degeneraci są bardziej skuteczni w niszczeniu krajów niż broń jądrowa. Są oni prawie tak samo skuteczni (ale w tym samym czasie tak samo niebezpieczni) jak broń biologiczna.
Degeneraci, z reguły, nienawidzą normalnych ludzi. W końcu "diabeł nie może kochać i nie kocha tych, którzy kochają". Wstrętnym zboczeńcom, zwyrodnialcomsprawia prawdziwie sadystyczną przyjemność oglądanie jak pewien na pół szalony przywódca – zboczeniec, wyniesiony przez nich do władzy w pewnym kraju, idzie na wojnę z innym na wpół szalonym sadystą – zboczeńcem, przyprowadzonego przez nich do władzy na przywódcę innego państwa, a miliony i miliony zwykłych ludzi giną przy tym dla zabawy i sadystycznej przyjemności tych przywódców zdegenerowanej sekty.
Chce mnie Pan zapytać - jak to się robi? Odbywa się to za pośrednictwem masonerii. Masoni, Illuminati, Rotary i tak dalej (imię nasze - Legion, bo nas jest wielu – odpowiedzieli Mu demony), wszystko są to kluby, gdzie degeneraci uważnie obserwują zachowanie potencjalnych kandydatów, a po potwierdzeniu obecności silnych skłonności homo-sadystycznych, zaczynają aktywnie przesuwać ich do dźwigni władzy.
- Jak znaleźć degeneratów?
- Zanim odpowiem na to pytanie, najpierw wyjaśnijmy, czym jest degeneracja.
Przede wszystkim chcę uściślić, że sam terminu degenerat używamy jako czysto medyczny termin, a nie jako słowo obraźliwe. Ci z Państwa, którzy nie mogą znieść nawet wzmianki o tym terminie (a takich spotkałem sporo w ciągu 50 lat, zwłaszcza w kręgach literackich) mogą zastąpić go słowem zboczeniec, zwyrodnialec ( w tłumaczeniu będę używał głównie terminu „zboczeniec” – A.L. ). Mówią, że pomaga. Powtarzam - w otaczającym nas świecie degeneratem może się okazać nawet cichy, dobrze wychowany profesor estetyki na lokalnym uniwersytecie.
Tak więc, degeneracja - jest to naturalny proces, który istnieje na ziemi od tysięcy już lat. Degeneracja – to integralna część cyklu życia. Narodziny, młodość, dojrzałość, starczy zachód słońca, śmierć. Na poziomie pojedynczej osoby proces ten jest dobrze znany każdemu z nas i nie trzeba go nikomu wyjaśniać. Dlatego będziemy mówić tutaj o degeneracji na poziomie klanu (rodziny).
Wielu historyków już od dawna zwróciło uwagę na fakt, że cykl życiowy klanów jest bardzo podobny do cyklu życia jednostki. Wygląda na to, że Pan Bóg (lub Matka Natura, jeśli ktoś tak chce) daje każdemu klanowi w przybliżeniu równy okres czasu dla życia na naszej grzesznej ziemi.
Natomiast kiedy dany klan przekroczył już etap dojrzałości i wszedł w złoty wiek starczego zachodu słońca, Pan Bóg (Matka Natura) daje mu pierwszy dzwonek. Ten dzwonek mówi członkom klanu o tym, że czas tego klanu tu na ziemi dobiega końca. Wyraża się to w tym, że pragnienie kontynuowania prokreacji poprzez naturalne stosunki seksualne jest odłączone.
Jeśli klan słucha głosu Boga i pozostaje bezdzietny lub przyjmuje na wychowanie przybrane dzieci, to wtedy oczekuje go złota starość. Do tego czasu klan zwykle osiąga dobrą pomyślność finansową i może już brać udział w różnych rodzajach działalności charytatywnej, takich jak: normalna sztuka, normalna nauka, normalna literatura. Członkowie tego klanu spokojnie cieszą się złotą porą starczego zachodu słońca tego rodu i w końcu odchodzą do innego świata, pozostawiając ludziom fundusze charytatywne na pamiątkę o swoich dobrych uczynkach.
Z drugiej strony, jeśli okaże się to nieposłuszny klan, tj. klan, który zbuntował się przeciwko Bogu, to jego członkowie będą ignorować głos Boga i będą starali się oszukać Pana Boga na różne sposoby.
Będą starali się oszukać Boga sztuczną inseminacją (czynioną palcem; obecnie również igłą – in vitro - A.L), fałszywymi, lipnymi małżeństwami - spać ze swoją żoną, a wyobrażać w głowie, że śpią z mężczyzną, albo z psem, albo z rodzoną matką („ёб твою мать”), lub oszukać Boga w taki oto sposób - żona, za pozwoleniem męża degenerata (lub bez jego zgody) idzie do lokalnego pubu i znajduje tam sobie na jedną noc niczego nie podejrzewającego zdrowego normalnego faceta. W narodzie wszystko to nazywa się "na cudzym ch.. wjechać do raju".
Jak widać, naród rosyjski o takich ludziach wiedział już od dawna i wyrażał swoją opinię na ich temat, na pierwszy rzut oka w mało zrozumiałych, w wielu przysłowiach.
Tak więc, członkowie tego nieposłusznego, walczącego z Bogiem klanu, z reguły zaczynają wspierać i finansować już nie normalną, a zdegenerowaną działalność charytatywną: sztukę zdegenerowaną, zdegenerowaną naukę, zdegenerowaną literaturę. Przy tym poprzez środki masowej informacji będą przekonywać wszystkich, że wszystko to, czym się oni zajmują - jest normalne i że nie ma w tym nic złego, a ten, kto nie akceptuje tego – jest człowiekiem zacofanym i wrogiem postępu światowego.
Dla takich przebiegłych lisów, Pan Bóg (Matka Natura) wkrótce daje drugi dzwonek. Do nienormalnego życia seksualnego dochodzą u nich jeszcze choroby psychiczne. Jeśli jednak i po tym klan będzie w dalszym ciągu trwał w walce z Bogiem, to rozlega się dla nich trzeci i ostatni dzwonek w postaci wad wrodzonych, takich jak charłactwo (ros. – кахексия) (uschnięta, sucha ręka - Stalin), końska stopa (Goebbels), rozszczep wargi (zajęcza warga), rozszczep podniebienia, zez i tak dalej i temu podobne. W normalnych, prymitywnych warunkach gwarantuje to odejście nieposłusznego klanu ze sceny historycznej w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. Kto, przy zdrowych zmysłach, zechce poślubić zezowatego, sadystycznego, chromego i garbatego seksualnego zboczeńca?
Trzy stadia degeneracji
Tak więc, degeneracja ma trzy stadia:
  1. Perwersje (zboczenia) seksualne
  2. Choroby psychiczne
  3. Wady wrodzone
Teraz, gdy już jesteśmy zaznajomieni z trzema stadiami degeneracji, możemy wrócić do Pańskiego pytania, jak znaleźć degeneratów.
Znaleźć ich jest bardzo łatwo. Wystarczy tylko spojrzeć na drzewo genealogiczne danego klanu.
Jeśli drzewo genealogiczne, rodzinne jest zdrowe, jeśli ma wiele nowych gałęzi i wiele nowych, zdrowych pędów (zdrowych dzieci), to przed nami znajduje się normalny i zdrowy klan. Jeśli natomiast to drzewo genealogiczne wysycha (dużo par bezdzietnych), albo jeśli ma wiele martwych gałęzi (samobójstwa, choroby psychiczne, nienormalne dzieci), to patrzą Państwo na klan, który już wszedł w złotą fazę zachodu. Pozostaje nam teraz tylko ustalić, jakiego rodzaju jest ten zdegenerowany klan: bogobojny czy walczący z Bogiem. Jest to również łatwe do wykonania. Po prostu należy uważnie przyjrzeć się temu, co ten klan wspiera w otaczającym go życiu. Czy rozprzestrzenia on truciznę dekadencji w sztuce, nauce i literaturze, czy też walczy z tym ze wszystkich sił i popiera normalną sztukę, normalną naukę i normalną literaturę.
– Jak Pan myśli, czy jest dużo degeneratów?
- Statystyki dotyczące trzeciego (3) stadium degeneracji (wady wrodzone) i statystyki dotyczące drugiego (2) stadium degeneracji (choroby psychiczne) znajdują się w otwartej prasie. Możecie Państwo znaleźć je sami. Natomiast statystyk pierwszego stadium degeneracji (perwersje seksualne) - tak łatwo znaleźć nie można.
Weźmy dane opublikowane w USA przez doktora Wittelsa i doktora Kinseya. Dr Wittels w swojej pracy "Życie seksualne kobiet amerykańskich" podaje nam następujące statystyki:
Kobiety niezamężne:
20% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami; 51% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu włącznie.
Kobiety zamężne:
15% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami; 32% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu włącznie.
A jak te sprawy wyglądają u mężczyzn? Dr Kinsey podaje nam następujące statystyki:
4% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi mężczyznami 33% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi mężczyznami aż do orgazmu włącznie
Inne prace naukowe dostarczają nam nieco innego rozrzutu danych, ale większość z nich mieści się w przedziale 33-50%. Tak więc - co trzeci (co drugi) człowiek trafia do pierwszego stadium degeneracji.
Kiedy te dane zostały przeanalizowane według kryteriów zawodowych, to otrzymano dość interesujący obraz:
- 5% - chłopi (farmerzy); - 10% - robotnicy (w fabrykach); - 50% - intelektualiści; - 75% - pracownicy literatury i sztuki; - 90% - pracownicy środków masowego przekazu.
Ta statystyka daje nam nowe spojrzenie na dawną ideę o walce klas (o walce klasowej). Jednak walki klasowej nie bogatych z biednymi, a degeneratów z normalnymi ludźmi.

submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.04.19 08:19 SoleWanderer Czego chce Bóg od mojej żony, czyli psychoterapia na parafii

http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,23263693,wspolnota-sychar-czego-chce-bog-od-mojej-zony-czyli.html
Psychoterapeutka z katolickiej Wspólnoty Trudnych Małżeństw "Sychar" kazała Marcie odizolować się od męża, matki i dzieci. Jest ich trzech. Mieszkają w Lublinie. Są w podobnym wieku. Małżeństwa również mają podobne. Co miesiąc spotykają się w knajpie i żalą się na swoje żony.
Paweł: – Oświadczyła, że od tej pory każdy wytrysk będzie się kończył w pochwie, bo tak chce Bóg.
Wiktor: – U nas nawalił kalendarzyk małżeński. Ale teraz jestem przekonany, że to ona przy nim majstrowała.
Adam: – A my ze sobą nie śpimy. Myślę nieraz wieczorem, że jeżeli choć przez sekundę będzie dla mnie miła, to przyjdę do sypialni. Od dwóch lat nie przychodzę.
Paweł: – Nasze żony należą do Sychar.
Adam: – Moja w sobotę wróciła ze spotkania po 21.30.
Wiktor: – Tak, o 21.54 wysłałeś mi SMS-a, że dopiero wróciła.
Referat Wspólnota Trudnych Małżeństw „Sychar” to ruch katolicki, który powstał u księży pallotynów w Warszawie w 2003 roku. Dziś spotkania odbywają się przy kilkudziesięciu parafiach w całym kraju. Przychodzą kobiety, rzadziej mężczyźni. Wszyscy uważają, że ich małżeństwo przeżywa trudności bądź już się rozpadło. W Lublinie spotykają się przy kościele na obrzeżach miasta.
Przyszło 15 osób. Składamy ręce do modlitwy. Po modlitwie siadamy przy stole, przed nami ciastka, herbata, kawa. Liderka grupy Dagmara rozpoczyna godzinę świadectw. Kto chce, może opowiedzieć o swoim małżeństwie.
Dla Iwony życie stało się piekłem, bo mąż wpada w furię, kiedy widzi, że ona się modli.
Dla Elizy rozwód jest bolesną raną, mimo że rozstała się z mężem dziesięć lat temu. Do tego dorastający syn zagroził jej teraz, że wyprowadzi się do ojca.
Dla Rafała (sześć lat po rozwodzie) niezrozumiałe jest, że żona znowu zmieniła partnera. Martwi się o jej zbawienie.
– Dziękuję za świadectwa. Poproszę teraz Anię o wygłoszenie referatu – mówi liderka Dagmara.
Ania ma referat o sakramencie pokuty. Zachęca, by nie rezygnować z książeczki do Pierwszej Komunii Świętej, gdzie jest dobrze poprowadzony rachunek sumienia. Zachęca również do częstej spowiedzi, przynajmniej raz w miesiącu, bo według badań czyści jesteśmy do siódmego dnia po spowiedzi.
– Czy macie jakieś przemyślenia dotyczące referatu? – pyta Dagmara.
Irena ma przemyślenie. Uważa, że Kościół błądzi, organizując duszpasterstwo dla osób w związkach niesakramentalnych Przykład idzie z niemieckiego Kościoła i niepotrzebnie ulega mu polski Kościół. Niejasny w tej kwestii jest papież Franciszek, za którego trzeba się modlić.
Barbara również ma przemyślenie. Mówi, że trzeba się modlić za spowiedników, bo bywa, że nie mają racji. Jej kazał dać wolność mężowi, który rozwiódł się z nią sześć lat temu. Ale ona nie może dać mu wolności, skoro ślubowała przed Bogiem, że nie opuści go aż do śmierci. Dlatego dzwoni do niego, wysyła SMS-y, choć on jest w nowym związku.
Ale Sychar zna historie, gdy kościelni małżonkowie porzucają nowe związki i wracają do siebie po latach. Na stronie internetowej wspólnoty czytam list Anny, która wróciła do męża: „Przez 13 lat żyłam w związku niesakramentalnym, w którym urodziło się troje dzieci: Ola (13 lat), Emilia (8 lat), Leon (6 lat). Moje nawrócenie zaowocowało poczuciem nieustannej opieki Boga i Jego prowadzenia. Po dwóch latach od mojego rozstania z ojcem dzieci mogę powiedzieć, że wszystkie trudności, których obawiałam się w związku z dziećmi, właściwie nie pojawiły się. (…) Odkąd jestem z mężem sakramentalnym, najstarsza córka uspokoiła się, jest dużo weselszym i bardziej otwartym dzieckiem. (…) Obawiałam się, że dzieci będą mnie winić za oddalenie od taty, ponieważ to ja zadecydowałam o odejściu od partnera”.
Kalendarzyk Dla Pawła comiesięczne spotkania w knajpie z Adamem i Wiktorem są jak terapia. Lubi się wygadać. Ma 36 lat, jest barczysty, silny. Ale kiedy mówi kolegom o żonie, ma łzy w oczach.
Mogłoby się wydawać, że Paweł osiągnął spełnienie. Poślubił cudowną kobietę, urodziły się dzieci, prowadzi firmę, stać go na wyjazd z rodziną do spa i jeszcze na zabranie teściowej, by wieczorami zajmowała się wnukami. Jego żona Marta dba o siebie. Chodzi nawet na siłownię. Jest towarzyska. Nie pracuje. I tak ma co robić w domu z dwójką dzieci. Ale to zawężenie wywołało u niej znudzenie. Odmiany szuka w Kościele. Zaczyna od Odnowy w Duchu Świętym.
– Ani przed, ani po ślubie nie chodziliśmy co niedzielę do kościoła. A tu nagle żona wychodzi w tygodniu na spotkania modlitewne. Zdziwiło mnie to, ale nie przeszkadzało. Nie przeszkadzało mi również, gdy wprowadziła modlitwę przed snem. Siedzieliśmy na łóżku, otwierała Pismo Święte i kazała mi czytać na głos słowo Pana.
Ale Marcie przeszkadza, że Paweł w sobotę wypija dwa piwa. Kłócą się o to – on podnosi głos, ona wzywa policję. Mówi mu: „Teraz wypijasz dwa, później będziesz pił dziesięć. To grzech zniewolenia!”. Przeszkadza jej także, że nie chodzi z nią na Odnowę w Duchu Świętym. Skarży się nowym przyjaciółkom. Doradzają, że skoro ma takie problemy, to powinna pójść do Sychar.
Po kilku tygodniach w Sychar Marta wciąż nie pozwala Pawłowi pić piwa i wymaga pacierza wieczornego. A pigułki antykoncepcyjne zastępuje kalendarzykiem małżeńskim.
– Nie poinformowała mnie, że przerzuciła się na kalendarzyk. Źle go prowadziła i zaszła w trzecią ciążę. Tłumaczyła, że Bóg chce, żeby rodziła więcej dzieci. Ale ja nie chciałem.
Izolowanie Marta stawia w Sychar 12 kroków.
– 12 kroków to program terapeutyczny używany w pracy z alkoholikami. Ale i w kryzysach małżeńskich – mówi Paweł.
Marta co tydzień w kilkuosobowej grupie skarży się na problemy rodzinne i słabą wiarę męża. Prowadząca grupę 12 kroków psychoterapeutka Beata T. proponuje jej dodatkową terapię w swoim gabinecie.
– Żona poprosiła, bym z nią poszedł. Poszedłem. Psychoterapeutka zapraszała mnie także na warsztaty 12 kroków. Nawet dostałem od niej przepisany ręcznie psalm i książkę „Czym miłość nie jest”. Na warsztaty się nie zgodziłem, na terapię w jej gabinecie – owszem. Nie wytrzymałem, kiedy zaczęła wiercić w moim dzieciństwie. Powiedziała, że powinienem się odciąć od rodziców, bo zrobili mi krzywdę. A krzywdą było to, że ojciec wyjechał na dwa lata do pracy w ZSRR, zaś mama czasami zostawiała mnie u babci pod Lublinem, bo sama też harowała. Psychoterapeutka wparła mi, że rodzice mnie opuścili. Nie dawało mi to spokoju, pojechałem do nich: „Słuchajcie, jak to było, kiedy miałem sześć lat?”. Biedni rodzice musieli mi się tłumaczyć, dlaczego tak harowali. Przestałem chodzić do Beaty T. Żona nie przestała. Psychoterapeutka zasugerowała jej, żeby mnie odizolowała.
Odnowa Paweł wraca z pracy. W przedpokoju zastaje walizki, żonę i zmieszane dzieci. Spodziewał się, że pewnego dnia Marta go spakuje, bo pisała mu o tym w listach, ale nie spodziewał się, że tak szybko. Pisała też, że wszystkie ich kłopoty biorą się stąd, że Paweł nie chce się poddać działaniu Boga. Tym poddaniem miały być między innymi regularne wizyty u psychoterapeutki Beaty.
Paweł siedzi wieczorami w wynajętym mieszkaniu i zastanawia się, jak dorównać rozmodlonej żonie Czy wystarczy, jeśli pójdzie w wakacje na pielgrzymkę do Częstochowy?
Czy wystarczy, jeśli codziennie będzie czytał synom Biblię?
Czy wystarczy, jeśli co drugi dzień będzie chodził na mszę?
Czy będzie dojrzalszym katolikiem, jeśli zapisze się do męskiej róży różańcowej?
Dlaczego nie wystarczy tylko to, że tak bardzo kocha żonę?
Zapisuje się do Odnowy w Duchu Świętym. Ale nie podoba mu się wspólna modlitwa, podczas której niektórzy padają na podłogę pod ciężarem zstępującego Ducha Świętego albo w przypływie bożej mocy mówią w dziwnym języku. Przestaje tam chodzić. Marta na to: „Jak ja mogę ci zaufać, skoro znowu zawiodłeś Boga?”. Więc Paweł nadal wynajmuje mieszkanie i zastanawia się, czy kiedykolwiek wystarczająco uwierzy, przez co spodoba się żonie.
Paweł: – Żona mówi mi, że zdaje sobie sprawę, że stawia mnie w trudnej sytuacji. Ale dzięki temu po śmierci staniemy jako jedno przed Bogiem. Jednak mnie bardziej interesuje to, co tu i teraz. Bo tu i teraz moi synowie tęsknią za mną. Zawożę ich do szkoły i odbieram, a później znikam. Jak opiekunka do dzieci.
Matka Grażyna, matka Marty, pracowała w biznesie i pewnie dlatego jest konkretna. Tak konkretna, że zadzwoniła do psychoterapeutki i zapytała, jak przebiega terapia. – Pani Beata odpowiedziała, że nie może mi udzielać takich informacji. Powiedziałam więc, żeby mi nic nie mówiła, za to ja jej powiem, jak wygląda sytuacja. Kiedy skończyłam, doradziła, bym odizolowała się od córki. Oczywiście, że jej nie posłuchałam.
Z moją Martą było coraz gorzej. Im częściej chodziła na terapię, tym więcej mówiła o boskim planie i konieczności separacji z Pawłem. Znowu skontaktowałam się z panią Beatą. Tym razem napisałam SMS-a, że jeśli w mojej rodzinie dojdzie do tragedii, to pociągnę ją do odpowiedzialności. Szybko oddzwoniła. Najpierw zapytałam ją, czy bierze odpowiedzialność za moją córkę, która jest teraz na lekach antydepresyjnych i zostaje sama z trójką dzieci, bo ona kazała jej odizolować męża. Odpowiedziała, że nie każe, tylko sugeruje. Wygarnęłam jej, że nabija sobie kasę warsztatami 12 kroków. Tłumaczyła mi, że warsztaty są za darmo, jest tylko dobrowolna ofiara 20 złotych. Na to ja: „Pani wyławia na warsztatach ludzi do swojego prywatnego gabinetu. Bulą 100 złotych za 50 minut spotkania”. Zapytałam jeszcze, czy wie, że jeżeli pacjent nie dokonuje samodzielnych wyborów, tylko uzależnia się od psychoterapeuty, to powinien zostać przekierowany do kogoś innego. Po tym dopiero obiecała, że skończy terapię Marty.
Na koniec zapytała, czy może pokazać córce SMS-a ode mnie. Na to już nie wytrzymałam i podniosłam głos: „Czy pani do końca zwariowała?!”. Grażyna po tej rozmowie idzie do proboszcza parafii, który udostępnia salkę dla 12 kroków. Proboszcz jest zdziwiony, bo myślał, że tam są spotkania modlitewne Sychar, a nie warsztaty terapeutyczne. Napisała też maila do kurii lubelskiej. Sekretarka odpisała, że mail „poszedł dalej”, i na tym kontakt z kurią się urwał.
– Córka nawraca nie tylko zięcia, ale i całą rodzinę. Mnie szantażuje, że pójdę do piekła, jeśli nie przebaczę jej ojcu, z którym rozwiodłam się lata temu. Jest alkoholikiem, pije wszystko, co znajdzie. Nie mamy kontaktu, a córka wymaga, żebym się nim teraz zajęła. Nawraca też starszą siostrę, krytykuje ją, że jest letnim katolikiem. Ściągnęła do Sychar rozwiedzioną koleżankę. Jadą w weekend na rekolekcje do Motycza pod Lublinem. Mówię jej: „Zróbże Pawłowi słoiki z zupą dla dzieci, nie będzie cię cały weekend”. A ona: „To pójdą do garmażerki”. Nie dziwi mnie, że nie ma czasu zrobić jedzenia, skoro całymi dniami kontempluje. Przychodzę do mieszkania, dzieci w przedszkolu, najmłodsze śpi, okna zasłonięte, palą się świeczki, na stole leży Biblia, ona kontempluje Słowo Boże. Mówi, że chce zostać misjonarką, bo taki jest boski plan. I co, zostawi dzieci? Nie mam pojęcia, jaki Bóg w niej siedzi.
Paweł: – Raz chce być misjonarką, innym razem matką. Mówię: „Dobrze, ja wracam do mieszkania, przejmuję opiekę nad dziećmi, a ty jedź w świat na misje”. Nie wiem, gdzie miałaby pojechać, bo nie mówi konkretnie. Chyba chciałaby kiedyś prowadzić warsztaty 12 kroków. Raz się zgodziła, abym przejął opiekę nad dziećmi. Ale kiedy przyniosłem papiery do podpisania, rozpłakała się i nie podpisała. Powiedziała, że psychoterapeutka Beata każe jej oddać dzieci.
Rekolekcje Do Motycza pod Lublinem przyjechali porzuceni, w separacji, rozwiedzeni. Zakwaterowanie jest w Centrum Dobrego Wychowania fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo. Wcześniej na stronie internetowej Sychar pojawiła się informacja: „Ponieważ rekolekcje cieszą się dużym zainteresowaniem, a liczba miejsc jest ograniczona (50 osób), chcemy dać szansę na udział w nich przede wszystkim osobom dorosłym. Dlatego nie przyjmujemy zgłoszeń osób z dziećmi (mimo takiej opcji w formularzu zgłoszeniowym)”.
Paweł: – Teściowa została z dziećmi, ja pojechałem tam w niedzielę na godzinę świadectw. Powiedziałem, że jeśli Bóg wyrzuca z domu męża i ojca małych dzieci, to ja nie wierzę w takiego Boga. Wtedy żona z płaczem wykrztusiła, że nie wiedziała, że aż tak ją kocham. Jednak dwa dni później wszystko wróciło do normy i żona uważa, że jestem wielkim manipulatorem.
Mam jej książkę z ćwiczeniami z 12 kroków. Przerażają mnie zapiski: „Walczę o nawrócenie męża”, „Trzeba wszystko zburzyć, by on się nawrócił”. Boję się, że żona zrobi krzywdę sobie i dzieciom. W tych ćwiczeniach jest pytanie: czy jesteś w stanie wszystko oddać Bogu? A ja mam pytanie: czy Sychar to na pewno boski plan?
Sieci Opis kilku spotkań na stronie internetowej lubelskiej Sychar:
„Po krótkiej modlitwie, przypomnieniu charyzmatu Wspólnoty oraz kręgu świadectw Iwonka przedstawiła temat Z uśmiechem ci do twarzy opierając się na słowach zaczerpniętych od świętych-uśmiechniętych”.
„Nikt nowy się nie pojawił (...), w spotkaniu wzięło udział tylko 6 osób: Anetka, Kasia, Bożenka, Ania, Krzysztof i Sławek. Było bardzo kameralnie. Ania przeczytała świadectwo porzuconej żony (…). Świadectwo sprowokowało nas do dyskusji na temat działań Boga w naszym życiu. Oficjalne spotkanie zakończyliśmy modlitwą i… poszliśmy wspólnie do lodziarni na deptak”.
„Po krótkiej modlitwie, przedstawieniu charyzmatu Wspólnoty oraz wysłuchaniu pięknych i poruszających świadectw Małgosia przedstawiła temat: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi” w oparciu o Ewangelię św. Mateusza (Mt 4, 18-22). Rozmawialiśmy m.in. o tym (…), czy zarzucamy sieci w naszych małżeństwach i rodzinach, czy mamy cierpliwość do naprawiania sieci i cierpliwość do osób zanurzonych w głębinach, pogubionych”.
„W Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej w Kodniu miały miejsce X Rekolekcje (…). Po śniadaniu i kawusi byliśmy gotowi na przyjęcie pierwszej dawki strawy duchowej. (…) Składamy z serca płynące podziękowania (…) psycholog Beatce za interesujący wykład i długie godziny spędzone na rozmowach z potrzebującymi”.
Słowo Dzwonię do żony Pawła Marty. Zgadza się na spotkanie i rozmowę, ale następnego dnia odmawia. Wysyła SMS-a: „Proszę mi powiedzieć, jakie są pana wartości w życiu? Co jest dla pana najważniejsze?”. Odpisuję: „Myślę, że to rozmowy nie na SMS-y”. Znowu Marta: „Jedno słowo. Po tym będę wiedziała, czy pan zrozumie, co będę mówić i czy w ogóle jest sens”. Ja: „Żyć tak, by się później nie wstydzić”. Marta: „Nie zrozumiemy się”. Może liczyła, że napiszę „Bóg”?
Dzwonię do psychoterapeutki Beaty T. Nie odbiera. Wysyłam SMS-a. Nie odpisuje. W latach 2002-14 była adiunktem w Instytucie Psychologii UMCS w Lublinie. Prowadzi prywatnie terapię indywidualną i małżeńską. Na stronie internetowej swojego gabinetu pokazuje dyplom doktora obroniony w 2002 roku na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Tytuł pracy doktorskiej: „Poziom postawy twórczej w okresie adolescencji a percepcja ekspresji emocjonalnej w muzyce”. Chwali się także licencjatem psychoterapeuty zrobionym w 1999 roku w Collegium Psychotherapeuticum w Lublinie (jest mało znane w środowisku psychoterapeutów i prawdopodobnie już nie istnieje).
Aby sprawdzić metody doktor Beaty T., umawiam się na wizytę jako mąż niezrozumiany przez żonę. Wysyłam SMS-a, od razu odpisuje. Podaje termin i cennik – 100 złotych za 50 minut.
Gabinet jest na nowym osiedlu w Lublinie. Beata T. zaprasza do salonu. Udaję męża, który chce wychować po katolicku dzieci, sprzeciwia się temu żona. Psychoterapeutka radzi mi, abym uczył dzieci modlitwy pod nieobecność żony, na przykład, gdy jest w pracy lub na zakupach.
Dopuszcza, że jedną z metod naprawy naszego związku może być moja lub jej wyprowadzka. Spotkanie ma charakter zapoznawczy. Zaprasza mnie na następne, podczas którego będziemy się zastanawiać, jak uzdrowić relacje z małżonką i wychowywać po katolicku dzieci. Znów dzwonię do Beaty T., aby porozmawiać z nią, już jako dziennikarz, o jej metodach terapii i przyznać się do prowokacji. Nie odbiera. Piszę jej o tym wszystkim w SMS-ie i w mailu. Nie odpisuje.
O komentarz do sprawy proszę kurię diecezjalną. Odpisuje ks. Adam Jaszcz: „W ciągu całej historii Sychar w archidiecezji lubelskiej przyjęliśmy w związku z działalnością tej wspólnoty jedną skargę: od męża i matki dorosłej kobiety, która podjęła terapię wbrew innym członkom rodziny. Według tych osób problemy domowe spowodowała terapia. Z jakiegoś jednak powodu kobieta szukała pomocy u psychologa i były to właśnie kłopoty małżeńskie. W takich sytuacjach niezwykle rzadko wina leży po jednej stronie. Kuria zwróciła się jednak z prośbą o wyjaśnienia do asystenta wspólnoty Sychar w archidiecezji lubelskiej, który w imieniu arcybiskupa sprawuje pieczę nad wspólnotą. Jest to ksiądz pracujący w Katedrze Psychologii Klinicznej KUL, więc posiada wszelkie potrzebne kompetencje do oceny sytuacji. Wyjaśnienia uznajemy za wystarczające”. O te same wyjaśnienia chcę spytać asystenta lubelskiego Sychar księdza Pawła Brudka. Nie zgadza się na rozmowę. Pytania mam kierować do ogólnopolskiego rzecznika Sychar. Ale przecież to lubelski asystent może coś wiedzieć o problemach Pawła i Marty i pracy psychoterapeutki Beaty T.
Piekło Paweł, Wiktor i Adam cenią sobie te comiesięczne spotkania w knajpie. Mogą się wygadać. Liczą, że dołączy do nich więcej mężów.
Adam: – To, co słyszę od Pawła i Wiktora, to jeden schemat, jeden nauczyciel.
Wiktor: – Mamy dwoje dzieci. Prawie 20-letni staż małżeński. Oboje mamy mocne charaktery. Ale się dogadywaliśmy. Póki nie poszła do Sychar. Nie poznaję jej. Pozbyła się niewierzących koleżanek, nawet tych, z którymi przyjaźniła się od liceum. Mnie zarzuca, że jestem bezbożnikiem. Krzyczała do mojej mamy, że mnie zniszczy, bo nie żyję w łasce uświęcającej.
Zabroniła mi odwiedzać rodziców, bo Bóg powiedział: „Opuści człowiek matkę swoją i ojca swego”. Ale ma pretensje, gdy nie jadę do jej rodziców. Kłamstwo przychodzi jej łatwo. Mówi, że jedzie do lekarza, a chwilę później widzę ją w kawiarni z koleżankami ze wspólnoty. Mówi, że jedzie do koleżanki, a chwilę później widzę, jak się włóczy po mieście z kolegą ze wspólnoty.
We wspólnocie jest starsza kobieta, która uczy prowadzić kalendarzyk małżeński. Żona zaszła w ciążę, nie informując mnie, że przestała brać środki antykoncepcyjne. Teraz urodziła dziecko, więc nie chodzi na Sychar. Dzięki temu wróciła moja dawna małżonka.
Paweł: – Patrzę dziś na Kościół jako na instytucję, która odebrała mi Martę. Przecież nie muszę być nawet wierzący by być jej kochającym mężem. Znam szczęśliwe mieszane małżeństwa – on jest ateistą, ona praktykującą katoliczką; ona jest muzułmanką, on jest katolikiem.
Adam: – Zawsze uważałem, że rodzinne problemy trzeba rozwiązywać w domu. Ale to mnie przerosło. Żona oskarża mnie, że mam romans z koleżanką z pracy, że wyprowadzam pieniądze z domu, że oglądam pornografię. Piekło zaczęło się, gdy poszła do Sychar. Te osoby nawzajem się nakręcają, rysują wizję idealnego męża czy idealnej żony. A kiedy nie mieszczą się w tej katolickiej idealności, w domu zaczyna się piekło.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2018.03.09 21:49 JakePerch Krzyżacy, rozdział I - dobra wersja

Rozdział I
W Tyńcu, kurwa, w gospodzie "Pod Lutym Turem", kurwa, należącej do opactwa, kurwa, siedziało kilku ludzi, kurwa, słuchając opowiadania wojaka bywalca, kurwa, który z dalekich stron przybywszy, kurwa, prawił im o przygodach, kurwa, jakich na wojnie i w czasie podróży doznał. Człek był brodaty, kurwa, w sile wieku, kurwa, pleczysty, kurwa, prawie ogromny, kurwa, ale wychudły; włosy nosił ujęte w pątlik, kurwa, czyli w siatkę naszywaną paciorkami; na sobie miał skórzany kubrak z pręgami wyciśniętymi przez pancerz, kurwa, na nim pas, kurwa, cały z miedzianych klamr; za pasem nóż w rogowej pochwie, kurwa, przy boku zaś krótki kord podróżny.
Tuż przy nim za stołem siedział młodzieńczyk o długich włosach i wesołym spojrzeniu, kurwa, widocznie jego towarzysz lub może giermek, kurwa, bo przybrany także po podróżnemu, kurwa, w taki sam powyciskany od zbroicy skórzany kubrak. Resztę towarzystwa stanowiło dwóch ziemian z okolic Krakowa i trzech mieszczan w czerwonych składanych czapkach, kurwa, których cienkie końce zwieszały się im z boku aż na łokcie.
Gospodarz Niemiec, kurwa, w płowym kapturze z kołnierzem wycinanym w zęby, kurwa, lał im z konwi sytne piwo do glinianych stągiewek i nasłuchiwał ciekawie przygód wojennych.
Jeszcze ciekawiej jednak słuchali mieszczanie. W owych czasach nienawiść, kurwa, jaka dzieliła za czasów Łokietkowych miasto od rycerskiego ziemiaństwa, kurwa, znacznie już była przygasła, kurwa, mieszczaństwo zaś nosiło głowy górniej niż w wiekach późniejszych.
Jeszcze ceniono ich gotowość ad concessionem pecuniarum; dlatego też nieraz zdarzało się widzieć w gospodach kupców pijących za pan brat ze szlachtą. Widziano ich nawet chętnie, kurwa, bo jako ludzie, kurwa, u których o gotowy grosz łatwiej, kurwa, płacili zwykle za herbowych.
Tak więc siedzieli teraz i rozmawiali, kurwa, mrugając od czasu do czasu na gospodarza, kurwa, aby napełniał stągiewki.
-- Toście, kurwa, szlachetny rycerzu, kurwa, zwiedzili kawał świata? -- rzekł jeden z kupców.
-- Niewielu z tych, kurwa, którzy teraz ze wszystkich stron ściągają do Krakowa, kurwa, widziało tyle -- odpowiedział przybyły rycerz.
-- A niemało Ich ściągnie -- mówił dalej mieszczanin. -- Wielkie gody i wielka szczęśliwość dla Królestwa! Prawią też, kurwa, i to pewna, kurwa, że król kazał całą łożnicę królowej złotogłowem szytym perłami wysłać i takiż baldachim nad nią uczynić. Zabawy będą i gonitwy w szrankach, kurwa, jakich świat dotąd nie widział.
-- Kumotrze Gamroth nie przerywajcie rycerzowi -- rzekł drugi kupiec.
-- Nie przerywam ja, kurwa, kmotrze Eyertreter, kurwa, tylko tak myślę, kurwa, że i on rad będzie wiedział, kurwa, co prawią, kurwa, bo pewnie sam do Krakowa jedzie. Nie wrócim i tak dziś do miasta, kurwa, gdyż bramy przedtem zamkną, kurwa, a w nocy gad, kurwa, który się w wiórach rodzi, kurwa, spać nie daje, kurwa, więc mamy czas na wszystko.
-- A wy na jedno słowo odpowiadacie dwadzieścia. Starzejecie się, kurwa, kmotrze Gamroth!
-- Ale sztukę wilgotnego sukna pod jedną pachą jeszcze dźwignę.
-- O wa! takiego, kurwa, co się przez nie świeci jak przez sito. Lecz dalszą sprzeczkę przerwał podróżny wojak, kurwa, który rzekł:
-- Pewnie, kurwa, że w Krakowie ostanę, kurwa, bom słyszał o gonitwach i rad w szrankach siły mojej popróbuję -- a i ten mój bratanek także, kurwa, który choć młody jest i gołowąs, kurwa, niejeden już pancerz widział na ziemi.
Goście spojrzeli na młodzieńca, kurwa, który uśmiechnął się wesoło i założywszy rękoma długie włosy za uszy, kurwa, podniósł następnie do ust naczynie z piwem.
Stary zaś rycerz dodał:
-- Wreszcie, kurwa, choćbyśmy chcieli wracać, kurwa, to nie mamy dokąd.
-- Jakże to? -- zapytał jeden ze szlachty. -- Skąd jesteście i jako was zowią?
-- Ja zowię się Maćko z Bogdańca, kurwa, a ten tu wyrostek, kurwa, syn mego rodzonego, kurwa, woła się Zbyszko. Herbu jesteśmy Tępa Podkowa, kurwa, a zawołania Grady!
-- Gdzieże jest wasz Bogdaniec?
-- Ba! lepiej pytajcie, kurwa, panie bracie, kurwa, gdzie był, kurwa, bo go już nie ma. Hej, kurwa, jeszcze za czasów wojny Grzymalitczyków z Nałęczami spalili nam do cna nasz Bogdaniec, kurwa, tak że jeno dom stary ostał, kurwa, a co było, kurwa, pobrali, kurwa, służebni zasie uciekli. Została goła ziemia, kurwa, bo i kmiecie, kurwa, co byli w sąsiedztwie, kurwa, poszli dalej w puszczę. Odbudowaliśmy z bratem, kurwa, ojcem tego oto wyrostka, kurwa, ale następnego roku woda nam pobrała. Potem brat umarł, kurwa, a jak umarł, kurwa, ostałem sam z sierotą. Myślałem tedy: nie usiedzę! A prawili pod on czas o wojnie i o tym, kurwa, że Jaśko z Oleśnicy, kurwa, którego król Władysław po Mikołaju z Moskorzowa do Wilna wysłał, kurwa, szuka skrzętnie w Polsce rycerzy. Znając ja więc godnego opata i krewniaka naszego, kurwa, Janka z Tulczy, kurwa, zastawiłem mu ziemię, kurwa, a za pieniądze kupiłem zbroiczkę, kurwa, konie -- opatrzyłem się jako zwykle na wojenną wyprawę; chłopca, kurwa, co mu było dwanaście lat, kurwa, wsadziłem na podjezdka i haj! do Jaśka z Oleśnicy.
-- Z wyrostkiem?
-- Nie był ci on wówczas nawet wyrostkiem, kurwa, ale krzepkie to było od małego. Bywało, kurwa, w dwunastym roku oprze kuszę o ziemię, kurwa, przyciśnie brzuchem i tak korbą zakręci, kurwa, że i żaden z Angielczyków, kurwa, którycheśmy pod Wilnem widzieli, kurwa, lepiej nie naciągnie.
-- Takiż był mocny?
-- Hełm za mną nosił, kurwa, a jak mu przeszło trzynaście zim, kurwa, to i pawęż.
-- Już to wojny wam tam nie brakło.
-- Za przyczyną Witoldową. Siedziało książę u Krzyżaków i co roku wyprawy na Litwę pod Wilno czynili. Szedł z nimi różny naród: Niemcy, kurwa, Francuzy, kurwa, Angielczykowie do łuków najprzedniejsi, kurwa, Czechy, kurwa, Szwajcary i Burgundy. Lasy przesiekli, kurwa, zamki po drodze stawiali i w końcu okrutnie Litwę ogniem i mieczem pognębili, kurwa, tak, kurwa, że cały naród, kurwa, który tę ziemię zamieszkuje, kurwa, chciał już ją porzucić i szukać innej, kurwa, choćby na kraju świata, kurwa, choćby między dziećmi Beliala, kurwa, byle od Niemców daleko.
-- Słychać było i tu, kurwa, że wszyscy Litwini chcieli pójść z dziećmi i żonami precz, kurwa, aleśmy temu nie wierzyli.
-- A ja na to patrzył. Hej! Gdyby nie Mikołaj z Moskorzowa, kurwa, nie Jaśko z Oleśnicy, kurwa, a nie chwalący się, kurwa, gdyby i nie my, kurwa, nie byłoby już Wilna.
-- Wiemy. Zamkuście nie dali.
-- A nie daliśmy. Pilno tedy zważcie, kurwa, co wam powiem, kurwa, bom człek służały i wojny świadom. Starzy jeszcze mawiali: "zajadła Litwa" -- i prawda! Dobrze się oni potykają, kurwa, ale z rycerstwem nie im się w polu mierzyć. Gdy konie Niemcom w bagnach polgną albo gdy gęsty las -- to co innego.
-- Niemcy dobrzy rycerze! -- zawołali mieszczanie.
-- Murem oni chłop przy chłopie w żelaznych zbrojach stają tak okryci, kurwa, że ledwie psubratu oczy przez kratę widać. I ławą idą. Uderzy, kurwa, bywało, kurwa, Litwa i rozsypie się jako piasek, kurwa, a nie rozsypie się, kurwa, to ją mostem położą i roztratują. Nie sami też między nimi Niemcy, kurwa, bo co jest narodów na świecie, kurwa, to u Krzyżaków służy. A chrobre są! Nieraz pochyli się rycerz, kurwa, kopię przed się wyciągnie i sam jeden, kurwa, jeszcze przed bitwą, kurwa, w całe wojsko bije jako jastrząb w stado.
-- Christ! -- zawołał Gamroth -- którzy też z nich najlepsi?
-- Jak do czego. Do kuszy najlepszy Angielczyk, kurwa, któren pancerz na wylot strzałą przedzieje, kurwa, a gołębia na sto kroków utrafi. Czechowie okrutnie toporami sieką. Do dwuręcznego brzeszczota nie masz nad Niemca. Szwajcar rad żelaznym cepem hełmy tłucze, kurwa, ale najwięksi rycerze są ci, kurwa, którzy z francuskiej ziemi pochodzą.
Taki będzie ci się bił z konia i piechotą, kurwa, a przy tym będzie ci okrutnie waleczne słowa gadał, kurwa, których wszelako nie wyrozumiesz, kurwa, bo to jest mowa taka, kurwa, jakoby ś cynowe misy potrząsał, kurwa, chociaż naród jest pobożny. Przymawiali nam przez Niemców, kurwa, że pogan i Saracenów przeciw Krzyżowi bronimy, kurwa, i obowiązywali się dowieść tego rycerskim pojedynkiem. Ma się też takowy sąd boży odbyć między czterema ich i czterema naszymi rycerzami, kurwa, a zrok naznaczon jest na dworze u Wacława, kurwa, króla rzymskiego i czeskiego.
Tu większa jeszcze ciekawość ogarnęła ziemian i kupców, kurwa, tak że aż powyciągali szyje ponad kuflami w stronę Maćka z Bogdańca, kurwa, i nuż pytać:
-- A z naszych którzy są? Mówcie żywo!
Maćko zaś podniósł naczynie do ust, kurwa, napił się i odrzekł:
-- Ej, kurwa, nie bójcie się o nich. Jest Jan z Włoszczowy, kurwa, kasztelan dobrzyński, kurwa, jest Mikołaj z Waszmuntowa, kurwa, jest Jaśko ze Zdakowa i Jarosz z Czechowa: wszystko rycerze na schwał i chłopy morowe. Pójdą--li na kopie, kurwa, na miecze albo na topory -- nie nowina im. Będą miały oczy ludzkie na co patrzeć i uszy czego słuchać -- bo, kurwa, jako rzekłem, kurwa, Francuzowi gardziel nogą przyciśniesz, kurwa, a on ci jeszcze rycerskie słowo prawi. Tak mi też dopomóż Bóg i Święty Krzyż, kurwa, jako tamci przegadają, kurwa, a nasi pobiją.
-- Będzie sława, kurwa, byle Bóg pobłogosławił -- rzekł jeden ze szlachty.
-- I święty Stanisław! -- dodał drugi.
Po czym, kurwa, zwróciwszy się do Maćka, kurwa, jął rozpytywać dalej:
--Nuże, kurwa, powiadajcie! Sławiliście Niemców i innych rycerzy, kurwa, że chrobre są i że łatwo Litwę łamali. A z wami nie ciężej że im było? Zali równie ochotnie na was szli? Jakże Bóg darzył? Sławcie naszych!
Lecz Maćko z Bogdańca nie był widocznie samochwał, kurwa, bo odrzekł skromnie:
-- Którzy świeżo z dalekich krajów przyszli, kurwa, ochotnie na nas uderzali, kurwa, ale popróbowawszy raz i drugi, kurwa, już nie z takim sercem.
-- Bo jest nasz naród zatwardziały, kurwa, którą to zatwardziałość często nam wymawiali: "Gardzicie śmiercią, kurwa, prawią, kurwa, ale Saracenów wspomagacie, kurwa, przez co potępieni będziecie!" A w nas zawziętość jeszcze rosła, kurwa, gdyż nieprawda jest! Oboje królestwo Litwę ochrzcili i każden tam Chrystusa Pana wyznawa, kurwa, chociaż nie każden umie. Wiadomo też, kurwa, że i nasz Pan Miłościwy, kurwa, gdy diabła w katedrze w Płocku na ziem zrzucono, kurwa, kazał mu ogarek postawić -- i dopiero księża musieli mu gadać, kurwa, że tego się czynić nie godzi. A cóż pospolity człowiek! Niejeden też sobie mówi: "Kazał się kniaź ochrzcić, kurwa, tom się ochrzcił, kurwa, kazał Chrystu czołem bić, kurwa, to biję, kurwa, ale po co mam starym pogańskim diabłom okruszyny twaroga żałować albo im pieczonej rzepy nie rzucić, kurwa, albo piany z piwa nie ulać. Nie uczynię tego, kurwa, to mi konie padną albo krowy sparszeją, kurwa, albo mleko od nich krwią zajdzie -- albo w żniwach będzie przeszkoda". I wielu też tak czyni, kurwa, przez co się w podejrzenie podają. Ale oni to robią z niewiadomości i z bojaźni diabłów. Było onym diabłom drzewiej dobrze. Mieli swoje gaje, kurwa, wielkie numy i konie dojazdy i dziesięcinę brali. A ninie gaje wycięte, kurwa, jeść nie ma co -- dzwony po miastach biją, kurwa, więc się to paskudztwo w najgęstsze bory pozaszywało i tam z tęskności wyje. Pójdzie Litwin do lasu, kurwa, to go w chojniakach jeden i drugi za kożuch pociągnie -- i mówi:
"Daj!" Niektórzy też dają, kurwa, ale są i śmiałe chłopy, kurwa, co nie chcą nic dać albo ich jeszcze łapią. Nasypał jeden prażonego grochu do wołowej mechery, kurwa, to mu trzynastu diabłów zaraz wlazło. A on zatknął ich jarzębowym kołkiem i księżom franciszkanom na przedaż do Wilna przyniósł, kurwa, którzy dali mu z chęcią dwadzieścia skojców, kurwa, aby nieprzyjaciół imienia Chrystusowego zgładzić. Sam tę mecherę widziałem, kurwa, od której sprośny smród z daleka w nozdrzach człowiekowi wiercił -- bo tak to one bezecne duchy strach swój przed święconą wodą okazywały...
-- A kto rachował, kurwa, że ich było trzynastu? -- spytał roztropnie kupiec Gamroth.
-- Litwin rachował, kurwa, który widział, kurwa, jak leźli. Widać było, kurwa, że są, kurwa, bo to z samego smrodu można było wymiarkować, kurwa, a kołka wolał nikt nie odtykać.
-- Dziwy też to. dziwy! -- zawołał jeden ze szlachty.
-- Napatrzyłem ja się wielkich dziwów niemało, kurwa, gdyż -- nie można rzec: naród to jest dobry, kurwa, ale wszystko u nich osobliwe. Kudłaci są i ledwie który kniaź włosy trefi; pieczoną rzepą żyją, kurwa, nad wszelkie jadło ją przekładając, kurwa, bo mówią, kurwa, że męstwo od niej rośnie. W numach swych razem z dobytkiem i wężami żyją; w piciu i jedle nie znają pomiarkowania. Za nic zamężne niewiasty mają, kurwa, ale panny bardzo szanują i moc wielką im przyznają: że byle dziewka natarła człeku suszonym jaferem żywot, kurwa, to kolki od tego przechodzą.
-- Nie żal i kolek dostać, kurwa, jeśli niewiasty cudne! -- zawołał kum Eyertreter.
-- O to zapytajcie Zbyszka -- odrzekł Maćko z Bogdańca. Zbyszko zaś roześmiał się, kurwa, aż ława pod nim poczęła drgać.
-- Bywają cudne! -- rzekł -- alboż Ryngałła nie była cudna?
-- Cóże to za Ryngałła? pochutnica jakowaś czy co? Żywo!
-- Jakże to? Nie słyszeliście o Ryngalle? -- pytał Maćko
-- Nie słyszeliśmy ni słowa.
-- To przecie siostra księcia Witoldowa, kurwa, a żona Henryka, kurwa, księcia mazowieckiego.
-- Nie powiadajcie! Jakiego księcia Henryka? Było jedno książę mazowieckie tego imienia elektem płockim, kurwa, ale zmarło.
-- Ten ci sam był. Miały mu przyjść z Rzymu dyspensy; ale śmierć dała mu pierwej dyspensę, kurwa, gdyż widocznie niezbyt postępkiem swoim Boga ucieszył. Byłem wtedy posłany z pismem od Jaśka z Oleśnicy do księcia Witolda, kurwa, kiedy od króla przyjechał do Ryterswerder książę Henryk, kurwa, elekt płocki. Już się była Witoldowi wojna wtedy uprzykrzyła, kurwa, dlatego właśnie że Wilna nie mógł dobyć, kurwa, a królowi naszemu uprzykrzyli się rodzeni bracia i ich rozpusta. Widząc tedy król większą u Witolda niż u swych rodzonych obrotność i większy rozum, kurwa, posłał do mego biskupa z namową, kurwa, by Krzyżaków porzucił i do posłuszeństwa się nakłonił, kurwa, za co mu rządy Litwy miały być oddane. A Witold, kurwa, chciwy zawsze odmiany, kurwa, mile poselstwa wysłuchał. Były też i uczty, kurwa, i gonitwy. Rad elekt konia dosiadał, kurwa, choć inni biskupi tego nie chwalą, kurwa, i w szrankach siłę swą rycerską okazywał. A mocami są z rodu wszyscy książęta mazowieccy -- jako jest wiadomo, kurwa, że nawet i dzieweczki z tej krwie łacnie podkowy łamią. Raz przeto zbił książę z siodeł trzech rycerzy, kurwa, drugi raz pięciu -- a z naszych mnie zwalił, kurwa, i pod Zbyszkiem koń przy natarciu na zadzie siadł. Nagrody zaś brat wszystkie z rąk cudnej Ryngałły, kurwa, przed którą w pełnej zbroi klękał. I rozmiłowali się tak w sobie, kurwa, że na ucztach ciągnęli go od niej za rękawy clerici, kurwa, którzy z nim przyjechali, kurwa, a ją brat Witold hamował. Dopieroż książę mówił: "Sam sobie dyspensę dam, kurwa, a papież mi ją, kurwa, jeśli nie rzymski, kurwa, to awinioński potwierdzi, kurwa, a ślub zaraz ma być, kurwa, bo zgorzeję!" Wielka była obraza boska, kurwa, ale nie chciał się Witold przeciwiać, kurwa, by posła królewskiego nie zlisić -- i ślub był. Potem dojechali do Suraża, kurwa, a potem do Słucka, kurwa, z wielkim żalem tego oto Zbyszka, kurwa, który sobie, kurwa, niemieckim obyczajem, kurwa, księżnę Ryngałłę za panią serca obrał i dozgonną wierność jej ślubował...
-- Ba! -- przerwał nagle Zbyszko -- prawda jest! Ale potem ludzie mówili, kurwa, że księżna Ryngałła, kurwa, pomiarkowawszy, kurwa, że nie przystoi jej być za elektem (bo ów, kurwa, choć się ożenił, kurwa, godności swej duchownej się wyrzec nie chciał) i że nie może być nad takim stadłem błogosławieństwa boskiego, kurwa, otruła męża. Co ja usłyszawszy, kurwa, prosiłem jednego świątobliwego pustelnika pod Lublinem, kurwa, by mnie od tego ślubowania rozwiązał.
-- Był ci on pustelnikiem -- odparł, kurwa, śmiejąc się, kurwa, Maćko -- ale czy był świątobliwy, kurwa, nie wiem, kurwa, bośmy go w piątek w boru zajechali, kurwa, a on kości niedźwiedzie toporem łupał i śpik wysysał, kurwa, aż mu gardziel grała.
-- Ale mówił, kurwa, że śpik to nie mięso, kurwa, a oprócz tego, kurwa, że uprosił sobie na to pozwoleństwo, kurwa, gdyż po śpiku widzenia cudowne we śnie miewa i nazajutrz prorokować może do południa.
-- No! no! -- odrzekł Maćko. -- A cudna Ryngałła wdowa jest i może cię na służbę wezwać.
-- Po próżnicy by wzywała, kurwa, boja sobie inną panią obiorę, kurwa, której do śmierci będę służył, kurwa, a potem i żonę znajdę.
-- Pierwej znajdź rycerski pas.
--O wa! albo to nie będzie gonitew po połogu królowej? A przedtem albo potem król będzie niejednego pasował. Stanę ja każdemu. Książę nie byłby mnie także obalił, kurwa, żeby mi koń na zadzie nie siadł.
-- Będą tu lepsi od ciebie.
Na to ziemianie spod Krakowa poczęli wołać:
-- Na miły Bóg! toż tu przed królową wystąpią nie tacy jak ty, kurwa, ale rycerze w świecie najsławniejsi. Będzie gonił Zawisza z Garbowa i Farurej, kurwa, i Dobko z Oleśnicy, kurwa, i taki Powała z Taczewa, kurwa, i taki Paszko Złodziej z Biskupic, kurwa, i taki Jaśko Naszan, kurwa, i Abdank z Góry, kurwa, i Andrzej z Brochocic, kurwa, i Krystyn z Ostrowa, kurwa, i Jakub z Kobylan!... Gdzie ci się z nimi mierzyć, kurwa, z którymi ni tu, kurwa, ni na dworze czeskim, kurwa, ni na węgierskim nikt mierzyć się nie może. Cóż to prawisz; lepszyś od nich? Ile ci roków?
-- Ośmnasty -- odpowiedział Zbyszko.
-- Tedy cię każdy między knykciami zgniecie.
-- Obaczym. Lecz Maćko rzekł:
-- Słyszałem, kurwa, że król hojnie nagradza rycerzy, kurwa, którzy z wojny litewskiej wracają. Mówcie, kurwa, którzy stąd jesteście: prawda-li to?
-- Dalibóg, kurwa, prawda! -- odrzekł jeden ze szlachty. -- Wiadoma po świecie hojność królewska, kurwa, jeno się teraz docisnąć do niego nie będzie łatwo, kurwa, gdyż w Krakowie aż się roi od gości, kurwa, którzy się na połóg królowej i na chrzciny zjeżdżają, kurwa, chcąc przez to panu naszemu cześć albo hołd oddać. Ma być król węgierski, kurwa, będzie, kurwa, jako powiadają, kurwa, i cesarz rzymski, kurwa, i różnych książąt a komesów, kurwa, i rycerzy jako maku, kurwa, że to każdy się spodziewa, kurwa, iż z próżnymi rękoma nie odejdzie. Prawili nawet, kurwa, iże sam papież Bonifacy zjedzie, kurwa, któren także łaski i pomocy naszego pana przeciw swemu nieprzyjacielowi z Awinionu potrzebuje. Owóż w takim natłoku niełatwo będzie o dostęp, kurwa, ale byle dostęp znaleźć, kurwa, a pana pod nogi podjąć -- to już zasłużonego hojnie opatrzy.
-- To go i podejmę, kurwa, bom się wysłużył, kurwa, a jeżeli wojna będzie, kurwa, to jeszcze pójdę. Wzięło się tam coś łupem, kurwa, a coś od księcia Witolda w nagrodę, kurwa, i biedy nie ma, kurwa, tylko że już mi wieczorne lata nadchodzą, kurwa, a na starość, kurwa, gdy siła z kości wyjdzie, kurwa, rad by człek miał kąt spokojny.
-- Mile król widział tych, kurwa, którzy z Litwy pod Jaśkiem z Oleśnicy wrócili -- i wszyscy oni tłusto teraz jadają.
-- Widzicie! A jam wtedy jeszcze nie wrócił -- i dalej wojowałem. Bo trzeba wam wiedzieć, kurwa, że się ta zgoda między królem a kniaziem Witoldem na Niemcach skrupiła. Kniaź chytrze zakładników pościągał, kurwa, a potem, kurwa, hajże na Niemców! Zamki poburzył, kurwa, popalił, kurwa, rycerzy pobił, kurwa, siła ludu wyścinał. Chcieli się Niemcy mścić razem ze Świdrygiełłą, kurwa, który do nich uciekł. Była znów wielka wyprawa. Sam mistrz Kondrat na nią poszedł z mnogim ludem. Wilno obiegli, kurwa, próbowali z wież okrutnych zamki burzyć, kurwa, próbowali zdradą ich dostać -- nic nie wskórali! A za powrotem tylu ich legło, kurwa, że i połowa nie wyszła. Wychodziliśmy jeszcze w pole przeciw Ulrykowi z Jungingen, kurwa, bratu mistrzowemu, kurwa, który jest wójtem sambijskim. Ale się wójt kniazia przeląkł i z płaczem uciekł, kurwa, od której to ucieczki jest spokój -- i miasto na nowo się buduje. Jeden też święty zakonnik, kurwa, który po rozpalonym żelezie boso mógł chodzić, kurwa, prorokował, kurwa, że od tej pory, kurwa, póki świat światem, kurwa, Wilno zbrojnego Niemca pod murami nie obaczy. Ale jeśli tak będzie, kurwa, to czyjeż to ręce uczyniły?
To rzekłszy, kurwa, Maćko z Bogdańca wyciągnął przed się dłonie -- szerokie i nadmiar potężne -- inni zaś poczęli kiwać głowami i przyświadczać:
-- Tak! tak! praw w tym, kurwa, co powiada! Tak!
Lecz dalszą rozmowę przerwał gwar dochodzący przez okna, kurwa, z których błony były powyjmowane, kurwa, albowiem noc zapadła ciepła i pogodna. Z dala słychać było brzękania, kurwa, ludzkie głosy, kurwa, parskania koni i śpiewy. Zdziwili się obecni, kurwa, albowiem godzina była późna i księżyc wysoko już wybił się na niebo. Gospodarz, kurwa, Niemiec, kurwa, wybiegł na podwórzec gospody, kurwa, lecz nim goście zdołali wychylić do dna ostatnie kufle, kurwa, wrócił jeszcze pośpiesznie), kurwa, wołając:
-- Dwór jakowyś wali!
W chwilę zaś później we drzwiach zjawił się pachołek w błękitnym kubraku i składanej czerwonej czapce na głowie. Stanął, kurwa, spojrzał po obecnych i ujrzawszy gospodarza, kurwa, rzekł:
-- Wytrzeć tam stoły i światła naniecić: księżna Anna Danuta na odpoczynek się tu zatrzyma.
To rzekłszy, kurwa, zawrócił. W gospodzie uczynił się ruch: gospodarz począł wołać na czeladź, kurwa, a goście spoglądali ze zdumieniem jeden na drugiego.
-- Księżna Anna Danuta -- mówił jeden z mieszczan -- toć to Kiejstutówna, kurwa, żona Janusza Mazowieckiego. Ona już od dwóch niedziel w Krakowie, kurwa, jeno że wyjeżdżała do Zatora, kurwa, do księcia Wacława w odwiedziny, kurwa, a ninie pewno wraca.
-- Kmotrze Gamroth -- rzekł drugi mieszczanin -- pójdźmy na siano do stodółki; za wysoka to dla nas kompania.
-- Że nocą jadą, kurwa, to mi nie dziwno -- ozwał się Maćko -- bo w dzień upał, kurwa, ale czemu, kurwa, mając pod bokiem klasztor, kurwa, do gospody zajeżdżają?
Tu zwrócił się do Zbyszka:
-- Rodzona siostra cudnej Ryngałły, kurwa, rozumiesz? A Zbyszko odrzekł:
-- I mazowieckich panien siła musi z nią być, kurwa, hej!
submitted by JakePerch to Polska [link] [comments]


2012.04.10 14:41 Technolog Poszedłem sobie w święta do kościoła

Poniżej moje gorzkie żale: przemyślenia związane z uczestniczeniem w mszy katolickiej w święta. Na końcu jest TL;DR.
Kościół katolicki w Polsce jawi mi się jak dach nad domem, składający się z tysiąca dachówek. Niektóre z dachówek są ładne, inne brzydkie. Niestety kilka z nich przecieka. Przeciekający dach nie tylko przestaje mieć sens, ale także szkodzi domowi, który wilgotnieje i staje się bezużyteczny. Te przeciekające dachówki to według mnie księża dopuszczający się pedofilii oraz ich zwierzchnicy, kryjący te praktyki. Możecie nazwać mnie naiwnym, ale dopiero wybuch tych skandali zrewidował jakiś czas temu moją wiarę w kościół i w Biblię (ta rewizja to proces), a jestem już po trzydziestce.
Jakieś dwa lata temu przestałem chodzić regularnie do kościoła, teraz chodzę od wielkiego dzwona. Wybrałem się też w ostatnią niedzielę, aby sprawić przyjemność mojej dziewczynie.
Oczywiście można wysuwać bardzo wiele słusznej krytyki wobec przebiegu mszy, różnorakich obrzędów, do których zyskuję teraz dystans. Ale chciałbym skupić się na ludziach, którzy tłumnie kościół odwiedzili.
Przyszliśmy w ostatniej chwili. Otwieramy drzwi kościoła, a tam w przedsionku ścisk, jak w puszce sardynek. Musimy wejść, bo jak to się u nas na Śląsku mówi, na zewnątrz piździ, czyli jest zimno i wieje. Gdyby pogoda była ładna, postalibyśmy na zewnątrz.
W środku pomiędzy ludźmi jest wąski przesmyk (jakby dróżka), idziemy nią szukając miejsca jak najbardziej z tyłu.
Dlaczego chcemy stanąć z tyłu kościoła? Ano dlatego, że jestem subskrybentem /tall. A więc jestem wysoki. Nawet bardzo wysoki – mam 2 metry wzrostu. I gdy stoję przed kimś, to prawie cały widok tej osoby stanowi moja kurtka (w lecie koszula).
W kościele najczęściej nie ma nikogo mojego wzrostu. Najczęściej ze swojej perspektywy widzę większość osób, gdy się stoi. Ci, co stoją z tyłu, często są zwyczajnie niscy. A w okolicach przednich ławek kościoła jest zupełnie pusto. Oni wolą stać z tyłu, nie dając mi możliwości niezasłaniania komuś.
Staję z boku i w myślach przygotowuję sobie gadkę, gdyby komuś coś się nie spodobało, której nie miałem okazji wypowiedzieć. Jestem bardzo wysoki od końca podstawówki i od tamtej pory w kościele stoję z tyłu. A więc nie wiem, czy na przykład księża się nie myją, czy może śmierdzi im z ust. Jestem za daleko. Mimo tego na kolędzie księża ani ministranci nie śmierdzą. Więc dlaczego ci wszyscy mali ludzie stoją z tyłu, uniemożliwiając wyższym niezasłanianie? Rozumiem osoby obawiające się zemdlenia, matki z małymi dziećmi, które muszą się szybko ewakuować, gdyby dzieciak nagle się rozdarł (w sensie: na całe gardło). Rozumiem, że ludzie lubią się o coś oprzeć. Ale większość z nich już nie ma o co się oprzeć, są niscy, nie przyszli z dziećmi, ale nie podejdą bliżej.
Może chcą jak najszybciej wyjść po mszy, oszczędzając kilka minut przeciskania się do wyjścia. Ale jednocześnie pokazują, jaką ogół wiernych wykazuje hipokryzję. Przychodzą tam nie na spotkanie z Bogiem, którego przedstawicielem jest ksiądz. Przychodzą, aby odbębnić. Byłem, nie mam grzechu.
Przeciwnie zachowują się ludzie na koncertach. Chcą być jak najbliżej swoich ulubieńców. To oczywiście pewna skrajność i trudno wyobrazić sobie, aby tak ludzie zachowywali się w kościele. Ale ci z kościoła wykazują skrajność w przeciwną stronę. Nie ma w kościele równowagi pomiędzy tymi, którzy chcą być bliżej, a tymi przy wyjściu. Wszystkich ciągnie do wyjścia.
Oczywiście piszę o kościołach masowych, nie o mszach dla młodzieży, oazowych i innych – tam wygląda to pewnie zupełnie inaczej. Jednak to stosunkowo nieliczne grupy zaangażowanych chrześcijan. W dziesiątkach kościołów, gdzie w ostatnich latach chodziłem na msze wygląda to bez wyjątku tak, jak opisałem.
Jestem przekonany, że większości księży odpowiada taki stan rzeczy. Księża udają, że próbują coś przekazać, wierni udają, że słuchają. Nikt się nie angażuje. Bo zaangażowanie się wymaga wysiłku. Komu by się chciało. Ci księża niwelują trud innych swoich kolegów po fachu - tych prawdziwie zaangażowanych, pomagających, których nie widać.
I to wszystko w święta, kiedy w każdym z domów tych ludzi porządki i przygotowanie potraw wymagały ogromnego wysiłku.
Już teraz mi się nie chce iść do kościoła w Boże Narodzenie :)
TL;DR: Poszedłem do kościoła: nie ma miejsc siedzących. Z tyłu ścisk, z przodu pustki. A ja mam 2 metry wzrostu i nie lubię zasłaniać.
Edit: literówki.
submitted by Technolog to Polska [link] [comments]


GDY ŻYCIE ZACZYNA CIĘ PRZERASTAĆ Komunikacja z zespołem zdalnym (Bartek Popiel) FB Live PL 18.03.2020 #NoOffice #NieMaBiura Wakacje z dziećmi  Smart all inclusive ToonCar - Wyscigowe Wyscigowki 10 godzin z dziecmi w samolocie, jak się przygotować? Sprawdzone porady Najlepsze jak do tej pory sukienki na studniówkę i wesele z aliexpress Jedziemy do zoo, zoo, zoo...;) 624. ❤️ Już nic nie będzie tak, jak do tej pory! od Marii Bucardi z ostatniej chwili

Artykuł: Podlasie dla rodzin z dziećmi – Dzieciaki w ...

  1. GDY ŻYCIE ZACZYNA CIĘ PRZERASTAĆ
  2. Komunikacja z zespołem zdalnym (Bartek Popiel) FB Live PL 18.03.2020 #NoOffice #NieMaBiura
  3. Wakacje z dziećmi Smart all inclusive
  4. ToonCar - Wyscigowe Wyscigowki
  5. 10 godzin z dziecmi w samolocie, jak się przygotować? Sprawdzone porady
  6. Najlepsze jak do tej pory sukienki na studniówkę i wesele z aliexpress
  7. Jedziemy do zoo, zoo, zoo...;)
  8. 624. ❤️ Już nic nie będzie tak, jak do tej pory! od Marii Bucardi z ostatniej chwili

WYJAŚNIĘ CI ŻYCIE JAK NIKT DO TEJ PORY - Duration: 35:14. TwojaNowaŚwiadomo ... Coraz częściej udaje nam się wyjeżdżać z dziećmi. Bardzo nas to cieszy, bo do tej pory podróże z młodszą ekipą były dla nas utrapieniem. 15km nie dało się w spokoju przejechać ... DEEP CLEANING The Nastiest Car Ever! Complete Disaster Full Interior Car Detailing Transformation! - Duration: 28:44. Stauffer Garage Recommended for you filmik przedstawia moje dziecinstwo i milo powrocic do tamtych chwil dzieciecych kiedy sie w takie gry gralo ale powiem wam ze do tej pory takie oto gry nie traca tego co w sobie maja i dalej sa ... Przeżyłam i nie powiem że polecam ale jak trzeba to proszę bardzo. W tym filmie znajdziecie kilka ciekawych i sprawdzonych porad jak przetrwać długi lot z małymi dziećmi. Codzinnie Michał Śliwiński z Nozbe rozmawia z gośćmi o pracy zdalnej. Dzisiaj - jak najlepiej komunikować się w zespole? Jak pracować z dziećmi w domu? Gość: Bartek Popiel - https ... I choć byłam do tej pory zwolennikiem wakacji 'na własną rękę ' , przy dwójce maluchów doceniłam niektóre aspekty wycieczek zorganizowanych. Jak wszystkiego zresztą, także takich ... Transmisje online link: https://bucardimaria.com/archiwum-ceremonie-z-maria-bucardi/ Książki Marii Bucardi link: https://bucardimaria.com/publikacje/ Mój E...